Superfood – bataty (cudo z Ameryki)

Bataty – wielka mi rzecz, jakieś słodkie ziemniaki. Ciekawe w czym są niby lepsze od tych naszych, tradycyjnych… Tak myślałam kiedyś. Do czasu aż ich nie spróbowałam.

Spróbowałam i się zakochałam… W smaku niesamowite, dosłownie rozpływające się w ustach. A oprócz tego bogate w zdrowotne właściwości co dla mnie jest argumentem absolutnie na tak 🙂

Generalnie bataty to korzenie wywodzące się z Ameryki i z „naszymi” ziemniakami nic wspólnego nie mają. Istnieje wiele ich odmian. Uwidocznia się to w kolorze skórki (może być biała, żółta, czerwona, brązowa czy fioletowa) i miąższu. Najbardziej pospolity to ten z pomarańczowym miąższem – jest on świetnym źródłem beta-karotenu (który zostaje przekształcony przez organizm w witaminę A). Warto szukać odmiany o fioletowym miąższu, bo takie bataty obfitują w antocyjany o potężnym działaniu przeciwutleniającym i przeciwzapalnym. Bataty zawierają minerały (wapń, potas, fosfor, sód, magnez, jod, żelazo i chlor), witaminy (C, E, z grupy B) oraz kwas foliowy.

Propozycji podania tego przysmaku jest ogromnie dużo. Jak zwykle ogranicza nas tylko wyobraźnia 😉 Można przygotować z nich purée jako dodatek do innego dania, zmiksować i zrobić zupę – krem czy po prostu upiec. Ja wybrałam ostatnią opcję. Pieczone bataty podane z jakimś fikuśnym sosem, to jest to!

Mam dla Was dwa przykłady:

  1. Bataty pokrojone w łódeczki z pstrągiem i sosem marchewkowym.
    Bataty kroimy (razem ze skórką, aby nie tracić wartości odżywczych) w kształt łódeczek. Następnie rozkładamy na blaszce, smarujemy oliwą i posypujemy przyprawami. Ja wybrałam pieprz, sól i zioła prowansalskie. Tak przygotowane wstawiamy do piekarnika rozgrzanego na 200 stopni na 25 minut. Po tym czasie zmniejszamy temperaturę do 170 stopni i na bataty układamy pstrąga (doprawionego wg uznania). Pieczemy dalej jeszcze 15 minut. W międzyczasie blendujemy sos, który składa się z: ugotowanej marchewki, soku z pomarańczy, oliwy z oliwek, ząbka czosnku, łyżeczki syropu z agawy oraz odrobiny imbiru.

    bataty1
    bataty3

  2. Bataty pokrojone w plasterki z sosem z awokado.
    Podobnie jak wyżej bataty kroimy, smarujemy oliwą i posypujemy przyprawami. Jeśli nie dokładamy do nich już nic, to pieczemy je po prostu 30 minut w 200 stopniach. Po dwudziestu minutach można je przewrócić na drugą stronę. Sos przygotowujemy z awokado, ząbka czosnku i soku z połowy cytryny. Można go rozrzedzić wodą jeśli jest za gęsty. Ot cała filozofia. Bataty po wyjęciu z piekarnika maczamy w sosie i wcinamy 🙂 Gwarantuję że nie będziecie zawiedzeni 😉

    bataty4

  3. bataty5
    bataty6
    bataty7

Na koniec dodam tylko abyście kupując bataty zwracali uwagę na skórkę (powinna być gładka) i na kształt. Wybierajcie bulwy zwężające się na końcach.

bataty2

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

Related posts

12 Thoughts to “Superfood – bataty (cudo z Ameryki)”

  1. Uwielbiam bataty i wciąż nie mogę przeżyć, że są dosyć drogie jak na polskie warunki :((

    1. Hmmm jak się porównuje je cenowo do naszych ziemniaków, to owszem wychodzą drogo. Ale z drugiej strony kilogram batatów (4 średnie sztuki), to cała blacha jedzenia – wartościowego posiłku w cenie 7 zł. To chyba nie aż tak źle 😉

  2. Zachęciłaś mnie by spróbować przyrządzić bataty w domu 🙂

  3. Nie miałam okazji jeszcze, żeby przyrządzić bataty, ale zachęciłaś mnie. Kilka razy jadłam już w knajpach np. frytki z batatów i były rewelacyjne!

  4. Uwielbiam Twojego bloga 🙂
    Często pytasz o mojego – to na prawdę bardzo miłe! – ale na razie nie mogę pisać. Mam naukę i dostarcza mi ona dużo stresu… Ledwie mam czas robić sobie posiłki i czasem zdjęcie na Instagram (choć nawet tych dodaję mniej), na ćwiczenia też brak czasu…
    Ale to się skończy początkiem lipca 🙂 A tak na temat: uwielbiam bataty! Robiłam tylko trzy razy dopiero, zawsze w piekarniku i dodawałam potem jakieś surowe warzywa na talerzu – kolacja 🙂 Ale pewnie są świetne w kazrej formie 😀

  5. Od lat jadamy bataty.. bardzo się cieszę, że ostatnio zrobiły się tak popularne. Liczę, że podobnie będzie z platanami.

  6. Moje Dzieciorki jakoś nie chcą się przekonać, ale widzę, że trzeba nad nimi mocniej popracować, bo warto 😉

  7. W każdym przepisie gdzie się użyje batatów wychodzą wręcz przepyszne. Aż ślinka cieknie na widok twojego pstrąga!

  8. Jeszcze ich nie jadłam (albo jadłam, tylko o tym nie wiem). Ale abstrahując już od samych tych słodkich ziemniaczków, to ostatnimi czasy jestem pod wrażeniem tego, że ludzie znajdują coraz więcej sposobów na ciekawe podanie warzyw. Dzięki temu łatwiej przemycić je w większej ilości do naszej diety.

  9. alka

    pyszne ! ja kroje na kawałki i wrzucam na wrzątek na kilka minut ,następnie odcedzam i do piekarnika polac odrobina oliwy i posypac ziołami piec aż krawędzie ziemniaczków zaczną się brązowić ,niestety tylko ja lubie je jeść u mnie w domu ale naprawde polecam …….a te przepisy powyżej rewelacja napewno przetestuje;]

Leave a Comment