Tak świętował Poznań – korowód #solidarny z Georgem:)

Kochani obiecałam, że zdam Wam relację z imienin ulicy Święty Marcin i tak też czynię:) Jak widać na moich zdjęciach na uroczystość ściągnęły prawdziwe tłumy. Tegoroczne obchody były wyjątkowe. Uczestnicy korowodu nieśli transparenty „Święty Marcin #Solidarni z Georgem”. Miało to dać wyraz sprzeciwu wobec rasizmu i ksenofobii oraz okazanie wsparcia dla  George’a Mamlooka. Syryjczyka, którego tydzień temu pod Starym Browarem ciężko pobiło 3 mężczyzn.

Kręgle – nowa pasja:)

Na wstępie chciałabym się podzielić taką moją małą refleksją na temat blogowania. Mianowicie, zanim zaczęłam prowadzić bloga, wydawało mi się, że to nic trudnego, ani czasochłonnego. Myślałam: Co to za problem naskrobać kilka słów? Teraz kiedy mam już swojego bloga, okazało się jednak, że wymaga on czasu i zaangażowania. Nie odbierajcie tego jako narzekanie z mojej strony. Wręcz przeciwnie – prowadzenie bloga daje mi wiele radości. Jestem jedynie zła na siebie, że przez zabiegany i szybki tryb życia, nie mogę poświęcić mu tyle czasu, ile bym chciała. Np. postanowiłam dodawać…

Piknik dietetyczny „Poznań zrzuca kilogramy” Malta

Właśnie wróciłam z tego pikniku. Czy ktoś z Was też tam był? Zachęcałam Was wcześniej do pójścia na moim fanpagu;) Ja byłam i nie żałuję. Generalnie świetna sprawa, można było sobie potańczyć zumbę oraz odbyć intensywny trening. Ja niestety skorzystałam tylko z zumby ponieważ na inne ćwiczenia nie pozwalała mi sukienka. W sumie mogłam się ubrać bardziej na sportowo… Ale nic straconego następnym razem się poprawię.

Weekendowe wypady:) Morze – Łeba:)

Kolejny raz po długiej przerwie… Spowodował to między innymi „urlop”. Czyli tak naprawdę długi weekend, tyle, że spędzony nad morzem, w Łebie. Wyjazd był oczywiście super, jednak po powrocie czekała na mnie niemiła niespodzianka – brak prądu. Przez Poznań przeszła okropna burza i zerwało niedaleko mojego domu jakąś linię. Prawie w centrum  Poznania… Przez 3 doby elektrownia nie potrafiła nikogo przysłać do tak prostej usterki… Zostałam odcięta od mediów i ciepłej wody. Dziś w końcu odzyskałam prąd i jakoś wściekłość mi przechodzi;)

Rower, zapomniana radość:)

Dziś szybki post zainspirowany wycieczką rowerową po Parku Dębina. Jak już wcześniej wspominałam, nie dorobiłam się jeszcze własnego roweru. W sumie nawet nie miałabym miejsca na rower w mieszkaniu. U mnie w mieście, to jednak żaden problem. Mamy coś takiego jak PRM – Poznański Rower Miejski. Od jakiegoś czasu zaczęłam regularnie korzystać z tych rowerków. Rejestracja przebiegła bardzo szybko i sprawnie. Mamy 30 stacji w Poznaniu, z czego jedną mam praktycznie pod domem. Aż się prosi by jeździć. Wypożyczanie też jest bardzo proste. Pierwsze 20 min jazdy mamy za darmo.…

Wodne szaleństwo 2:) Termy Maltańskie – Fotorelacja:)

Nareszcie dotarło do mnie wodoszczelne etui na telefon. Dzięki temu mogłam w końcu porobić fotki na Termach. Jak dotąd uczęszczam tam regularnie 2 razy w tygodniu po 3h. Uważam, że to najlepszy możliwy trening. Być może dlatego, że po prostu uwielbiam wodę. Teraz w okresie letnim mamy „Aktywne lato”. Czyli dodatkowo są prowadzone zajęcia z Aqua aerobiku, Aqua fitnessu, Zumby czy Latino (harmonogram udostępniałam na moim fanpagu).